PL
sie 26'
sie 26'
Dorośli
Dzieci

Liczba dzieci

Detoks cyfrowy w hotelu – czym jest i dlaczego warto go wypróbować?

Telefon budzi rano, podpowiada trasę, pokazuje pogodę, służy do pracy, robienia zdjęć, płacenia i kontaktu z bliskimi. Trudno więc dziwić się, że pozostaje w zasięgu ręki właściwie przez cały dzień. Problem zaczyna się wtedy, gdy nawet podczas odpoczynku odruchowo sprawdza się wiadomości, pocztę czy media społecznościowe. Weekend mija, zdjęć w galerii przybywa, a głowa nadal funkcjonuje w rytmie powiadomień. Detoks cyfrowy nie musi oznaczać radykalnego odcięcia od technologii. Może być znacznie prostszy: przez dzień lub dwa telefon ponownie staje się narzędziem używanym wtedy, gdy jest potrzebny, zamiast przedmiotem, który bez przerwy domaga się uwagi. Wyjazd do hotelu jest dobrym momentem na taki eksperyment, ponieważ zmiana otoczenia ułatwia również zmianę codziennych nawyków.

Detoks cyfrowy – na czym polega i czy trzeba całkowicie rezygnować z telefonu?

Digital detox bywa przedstawiany jako weekend z wyłączonym smartfonem schowanym na dnie walizki. Nie każdy jednak może lub chce pozwolić sobie na tak radykalny wariant. Telefon może być potrzebny do kontaktu z rodziną, nawigacji czy płatności. Znacznie ważniejsze od całkowitego odłączenia jest więc świadome ograniczenie tych aktywności, które nie są potrzebne, a niepostrzeżenie pochłaniają czas. Można wyłączyć powiadomienia, zrezygnować z poczty służbowej, ustalić dwie krótkie pory na sprawdzenie wiadomości i nie zabierać telefonu na posiłek, spacer czy do strefy relaksu.

Pierwsze godziny mogą być zaskakujące. Ręka sama wędruje w stronę kieszeni, podczas oczekiwania na kawę pojawia się potrzeba przewijania ekranu, a piękny widok niemal automatycznie uruchamia myśl o zrobieniu zdjęcia. I właśnie wtedy zaczyna się najciekawsza część detoksu. Zamiast natychmiast czymś wypełniać każdą wolną minutę, można pozwolić sobie na nudę, obserwację otoczenia albo rozmowę bez telefonu leżącego obok. Celem nie jest udowodnienie sobie, że technologia jest zbędna. Chodzi raczej o sprawdzenie, ile uwagi można odzyskać, kiedy przez chwilę przestaje się reagować na każdy sygnał z zewnątrz.

Weekend bez telefonu – czym zastąpić czas spędzany przed ekranem?

Samo odłożenie telefonu nie wystarczy, jeśli po kilku minutach pojawia się pytanie: „i co teraz?”. Dlatego najlepiej sprawdzają się miejsca, w których alternatywa dla ekranu znajduje się dosłownie za drzwiami. Poranny spacer, pływanie, sauna, masaż, rower, książka, dłuższe śniadanie czy rozmowa przy kolacji mają jedną wspólną cechę – wymagają obecności w konkretnej chwili. Nie trzeba wykonywać kilku rzeczy jednocześnie ani przeskakiwać pomiędzy aplikacjami. Uwaga ma jeden kierunek.

Warto przy tym zrezygnować z ambicji zaplanowania „idealnego dnia offline”. Detoks cyfrowy nie powinien stać się kolejnym projektem do wykonania. Dobrym początkiem może być śniadanie bez telefonu, później spacer bez słuchawek i godzina spędzona na czytaniu. Wieczorem zamiast serialu można wybrać basen albo saunę. Jeśli wyjazd odbywa się we dwoje, ciekawą zasadą jest pozostawienie telefonów w pokoju podczas kolacji. Niby niewiele, ale nagle znika odruch zerkania na ekran w połowie rozmowy. Właśnie z takich niewielkich zmian składa się weekend, po którym ma się wrażenie, że trwał dłużej niż zwykle.

Herbarium Hotel & Spa – miejsce, w którym telefon łatwiej zostawić w pokoju

Cyfrowy detoks jest znacznie trudniejszy, gdy po odłożeniu telefonu nie bardzo wiadomo, czym zająć uwagę. W Herbarium Hotel & Spa ten problem właściwie znika. Nie dlatego, że hotel proponuje specjalny program „offline”, lecz dlatego, że otoczenie i sposób spędzania czasu naturalnie kierują uwagę gdzie indziej. Jezioro Chomiąskie, parkowe alejki, ogród ziołowy czy miejsca, w których można po prostu usiąść na chwilę, nie wymagają planowania ani sprawdzania aplikacji. Można wyjść na spacer bez mierzenia dystansu, zatrzymać się nad wodą bez robienia zdjęcia i przekonać się, że nie każda chwila musi zostać zapisana, udostępniona albo wykorzystana.

Później telefon nadal nie musi wracać do ręki. Przy dobrej pogodzie można wybrać rower, nordic walking, wędkowanie albo aktywność nad wodą. W chłodniejszy czy deszczowy dzień naturalnym kierunkiem stają się Herbal SPA i Wellness. Tutaj jednak nie chodzi wyłącznie o korzystanie z hotelowych udogodnień. Masaż, autorski rytuał z wykorzystaniem ziół, pływanie w basenie z widokiem na jezioro czy pobyt w saunie mają jedną istotną cechę: angażują uwagę w to, co dzieje się w danej chwili. Zamiast kolejnej porcji informacji pojawiają się zapach, temperatura, dotyk i ruch. Telefon przestaje być potrzebny nie dlatego, że ktoś go zabrania, lecz dlatego, że przez pewien czas zwyczajnie nie ma powodu po niego sięgać.

Wieczorem warto pójść o krok dalej i zostawić smartfon w pokoju także podczas kolacji. W Restauracji Werbena można wtedy skupić się na rozmowie, smakach i sezonowym charakterze kuchni, zamiast przerywać posiłek sprawdzaniem ekranu. Po całym dniu okazuje się, że cyfrowy detoks wcale nie musi oznaczać pustki ani nudy. Wręcz przeciwnie – odzyskany czas bardzo szybko wypełniają rzeczy, na które na co dzień brakuje uwagi. I właśnie dlatego Herbarium pasuje do idei weekendu offline: nie wymaga radykalnego odcięcia od świata, ale daje wystarczająco dużo alternatyw, żeby przez kilka godzin świat w telefonie przestał być najciekawszym z dostępnych.

Jak zaplanować detoks cyfrowy, żeby nie stał się kolejnym zadaniem?

Najlepiej zacząć jeszcze przed wyjazdem. Warto poinformować najbliższych, że odpowiedzi na wiadomości mogą pojawiać się rzadziej, wyłączyć służbowe powiadomienia i zdecydować, do czego telefon rzeczywiście będzie potrzebny. Jednej osobie wystarczy wieczór offline, inna będzie chciała ograniczyć korzystanie z urządzeń przez cały weekend. Nie ma jednej właściwej wersji. Ważne, aby zasady były realistyczne, bo cyfrowa przerwa ma odciążać, a nie powodować napięcie związane z pilnowaniem kolejnych ograniczeń.

Dobrym rozwiązaniem jest również świadome pozostawienie kilku pustych miejsc w planie. Nie trzeba natychmiast zastępować mediów społecznościowych pięcioma atrakcjami. Godzina bez żadnego zadania może okazać się jednym z najciekawszych momentów pobytu. Dopiero wtedy można zauważyć, jak często w codziennym życiu każdą chwilę oczekiwania wypełnia ekran. Po powrocie nie trzeba też rezygnować z technologii na stałe. Być może wystarczy zachować jeden zwyczaj: posiłki bez telefonu, wyłączone powiadomienia po pracy albo wieczorny spacer bez słuchawek. Wtedy hotelowy detoks nie kończy się wraz z wymeldowaniem.

Podsumowanie – czasem najlepszym powiadomieniem jest brak powiadomień

Detoks cyfrowy nie jest ucieczką od współczesności ani próbą udowodnienia, że można żyć bez smartfona. To raczej krótki eksperyment z własną uwagą. Pozwala sprawdzić, co dzieje się z odpoczynkiem, rozmową i sposobem przeżywania miejsca, gdy przez kilka godzin nie są przerywane wiadomościami, alertami i odruchem sprawdzania ekranu. Hotel otoczony naturą szczególnie dobrze nadaje się do takiej próby, ponieważ nie pozostawia po odłożeniu telefonu pustki – daje w zamian przestrzeń, ruch, wodę, ciszę, smak i czas.

Herbarium pozwala połączyć cyfrową przerwę ze spacerami nad Jeziorem Chomiąskim, odpoczynkiem w parku, Herbal SPA, Wellness i spokojnym rytmem pobytu. Nie trzeba przy tym wyłączać telefonu na cały weekend. Wystarczy odłożyć go na tyle długo, aby ponownie zauważyć to, co znajduje się poza ekranem. Jeśli właśnie takiego odpoczynku brakuje na co dzień, warto zarezerwować pobyt, wyciszyć powiadomienia i przekonać się, ile może zmienić nawet kilkadziesiąt godzin przeżytych trochę bardziej offline.